Dziś wraz z Asią wstałyśmy przed 6 aby około 7 rano być już na giżyckim molo. Odwiedziłyśmy bardzo drogie kładki (w końcu znalazłam dla nich jakiś użytek), później spacerowałyśmy po plaży i zatrzymywałyśmy się jeszcze w paru miejscach. Asia poskakała i powyginała się przed obiektywem. Sprawiła mi wielką frajdę gdy ja próbowałam uchwycić jej wyczyny. Sesję uważam za udaną i bardzo się cieszę z efektu jaki wspólnie uzyskałyśmy. :)
Oto kilka zdjęć:
POZDRAWIAM :)